Książka „Roger remiks. Juliusa Rogera Pieśni Ludu Polskiego w Górnym Śląsku” – to wydanie, przygotowane przez Śląsk Wydawnictwo Naukowe, otwiera cykl poświęcony twórczości i dorobkowi Juliusa Rogera – lekarza, przyrodnika, społecznika i pasjonata kultury ludowej, który w połowie XIX wieku zebrał ponad 500 pieśni z Górnego Śląska.
Nowa edycja idzie jednak znacznie dalej niż klasyczne reprinty: oprócz oryginalnych zapisów nutowych i tekstów zawiera wstęp, komentarze i opracowanie Grzegorza Płonki, a także transkrypcje pieśni na współczesną śląszczyznę, przygotowane przez:
- Bogdana Kalusa,
- Grzegorza Kulika,
- Marcina Melona.
Płonka opowiada, że jego praca nad książką była wielowątkowa:
„Napisałem wstęp przybliżający ideę tej całej książki… oraz artykuł wprowadzający w świat Juliusa Rogera. (...) Chciałem, żeby ta książka była też do pooglądania, stąd dużo ilustracji dawnych, które udało mi się znaleźć.”
Ważnym elementem nowego wydania są zapisy nutowe i tłumaczenia pieśni na współczesną śląszczyznę:
„Zrobiłem zapisy elektroniczne nut… a także przetłumaczyliśmy te teksty na język śląski, żeby można było śpiewać je tak, jak zapewne nasi przodkowie śpiewali.”
W rozmowie wracamy także do postaci samego Rogera – człowieka, który przyjechał na Śląsk jako lekarz walczący z epidemią tyfusu, a stał się jednym z najważniejszych dokumentalistów śląskiej kultury. Płonka podkreśla jego niezwykłą otwartość i humanizm:
„To był człowiek o otwartym umyśle, o otwartym sercu. Tam, gdzie przyjechał, działał, żeby coś dobrego stworzyć.”
Roger – jak przypomina Płonka – nie tylko leczył, ale też dokumentował kulturę regionu, jeździł po wsiach, uczył się języka i zapisywał pieśni, które dziś stanowią bezcenne świadectwo epoki:
„Jeździł po wsiach… zbierał pieśni. Nauczył się polskiego, potrafił się komunikować z ludźmi. Dzięki temu zachowały się te najstarsze, piękne pieśni tradycyjne Ślązaków.”
Nie unikamy też tematów, które budzą emocje do dziś – choćby tytułu zbioru Rogera: „Pieśni Ludu Polskiego w Górnym Śląsku”. Płonka tłumaczy, że nie można przykładać współczesnych kategorii narodowych do XIX wieku:
„Trudno powiedzieć, żeby wiejska ludność miała wtedy świadomość narodową. To trzeba rozróżniać.”
To rozmowa o muzyce, historii, języku, tożsamości i o tym, jak wiele można wydobyć z dawnych pieśni, jeśli potraktuje się je z szacunkiem i wrażliwością. A także o tym, jak ważne jest, by Ślązacy mogli dziś śpiewać je w swoim języku:
„To jest nasze śląskie dziedzictwo… piękny dar od Rogera, że możemy śpiewać te rzeczy w języku śląskim.”
Może Cię zainteresować:
Łukasz Galusek w ŚLĄZAQ: Muzeum Śląskie to nie tylko muzeum regionalne
Może Cię zainteresować:
