Katowickie osiedle Tysiąclecia - architektoniczny majstersztyk z czasów PRL. Zielone, autonomiczne, wzorowo zaplanowane

To wyjątkowe miejsce. Było wyjątkowe kiedyś, jest wyjątkowe i dzisiaj. A właściwie szczególnie dzisiaj, kiedy – jakby na zasadzie kontrastu – budowane są nowe osiedla, często małe, zbyt ciasne i niekoniecznie funkcjonalne. Osiedle Tysiąclecia w Katowicach, mimo nieustannego zabudowywania jego przestrzeni, wciąż „oddycha”, wciąż też zachowuje te szczególne cechy, nadane mu przez jego architektów – przede wszystkim Aleksandra Frantę i Henryka Buszkę, którzy, najpierw projektując, a potem, nadzorując prace budowlane, wdrażali je w życie.

Osiedle Tysiąclecia Państwa Polskiego w Katowicach zaczęto budować w 1961 roku – najpierw powstały charakterystyczne, niskie budynki Dolnego Tysiąclecia, szkoły, przedszkola, żłobek, a także pawilony handlowe. Pierwsi lokatorzy wprowadzili się do swoich mieszkań w 1964 roku, a osiedle wciąż rozbudowywano. W 1982 roku – jak się wydawało – zakończono budowę osiedla. Tysiąclecie podzielone było na część „dolną”, „górną”, a nawet środkową, w której znajdowały się między innymi kolejne pawilony handlowe.

Na Tauzenie prawie jak w Chicago

To nie był jednak koniec. Buszko i Franta, zainspirowani chicagowskimi wieżowcami Marina City, zaprojektowali Kukurydze. Wybudowano w sumie pięć tych charakterystycznych budynków – trzy o wysokości 82 metrów i dwie 56-metrowe. To najwyższe budynki mieszkalne w Katowicach. Obaj architekci zaprojektowali również kościoły na osiedlu Tysiąclecia.

Kościół na Dolnym Tysiącleciu to w zasadzie dwa kościoły. Kościół dolny, pw. Matki Bożej Uzdrowienia Chorych, poświęcił 13 grudnia 1981 roku biskup Herbert Bednorz, a kościół górny, pw. Podwyższenia Krzyża Świętego – we wrześniu 1991 roku biskup Damian Zimoń. Uważa się, że powstanie tej świątyni było jednym z największych i najtrudniejszych wyzwań sakralnej architektury w diecezji katowickiej. Dodajmy, że parafia Matki Boskiej Piekarskiej na Górnym Tysiącleciu została poświęcona we wrześniu 1985 roku.

Henryk Buszko i Aleksander Franta wykonali swoją robotę (przypomnijmy dla porządku, że na samym początku, w pierwszej fazie projektu pomagali im także Marian Dziewoński i Tadeusz Szewczyk), ale w XXI wieku rozpoczęto kolejną rozbudowę Tysiąclecia. Najpierw, przy rondzie Sławika, powstała „Parkowa Strona Miasta”, czyli dwa 14-kondygnacyjne bloki, a potem wybudowano „Cztery Wieże” i „Nowe Tysiąclecie”.

Po Rawie pływa, kaczka się nazywa

Osiedle Tysiąclecia ma kilka unikatowych cech. Po pierwsze, od początku tworzone było tak, aby być jak najbardziej „autonomiczne”. Już projekt zakładał, że oprócz bloków powstaną tu żłobki, przedszkola, szkoły, pawilony handlowe, zakłady opieki zdrowotnej. Bloki, układ jezdni i alejek stworzony został tak, by dzieci w drodze do szkoły nie musiały przechodzić przez główne ulice. Układ budynków zaprojektowany tak, aby przewiewy oczyszczały powietrze na osiedlu. No i samo położenie Tysiąclecia – obok parku, Stadionu Śląskiego, Wesołego Miasteczka, a także przy Drogowej Trasie Średnicowej. Kursują ty też tramwaje i autobusy komunikacji miejskiej. To wszystko sprawia, że dziś mieszkania w tej części Katowic kosztują na rynku wtórnym duże pieniądze…

Dla mnie osiedle też jest wyjątkowe, w końcu to właśnie tutaj się wychowałem. Dlatego lubię, od czasu do czasu, zrobić sobie „obchód” Tysiąclecia i sprawdzić, co się w nim zmieniło. 7-8-kilometrowa wycieczka często wywołuje dobre wspomnienia; przedszkole miałem „pod nosem”, a chodząc do szkoły rzeczywiście nie musiałem przekraczać ulicy – nowe bloki zmieniły nieco te zasady, choć placówki oświatowe nadal są bardzo blisko. A na ulicach, przy newralgicznych przejściach, pojawiły się „spowalniacze”.

Spacer wokół stawu Maroko – przez lata ośrodka rekreacyjnego kopalni „Kleofas” – zawsze jest przyjemny, mimo że wzdłuż granicy z Załężem płynie Rawa. A jaka Rawa jest – każdy widzi. Tym bardziej zdumiewający jest widok kaczek pływających sobie po rzece, a wiosną i wczesnym latem także z nowych przychówkiem. Jest tu sporo innego ptactwa, między innymi łysek czy kurek wodnych, a także owadów i płazów. Znacznie mniejszy staw znajduje się za Kukurydzami, w pobliżu Górnego Tysiąclecia. Dziś można wokół niego spacerować, są tu ławki, a nawet altanki.

Pomaluj mój świat, na żółto i na niebiesko…

Na Tysiącleciu – mimo wszystko – wciąż jest jeszcze dużo zieleni. Wiadomo, już na etapie projektowania osiedle miało być „zielone”, a przejścia do dawnego WPKiW miały być przejściami „z parku do parku”. Oczywiście czasy się zmieniają – po Tysiącleciu jeździ teraz mnóstwo samochodów, powstały setki miejsc parkingowych i przede wszystkim – nowe bloki. Mieszkańcy dobrze pamiętają historię z wycinką w centralnej części osiedla…

Bloki na osiedlu Tysiąclecia mają charakterystyczne znaki rozpoznawcze. Balkony na pierwszym czy drugim piętrze pomalowane są w charakterystyczne dla danego obszaru kolory. Na przykład bloki w przy ul. Bolesława Chrobrego mają żółte elementy; w ten kolor pomalowano także zewnętrzne elementy klatek pomiędzy dwiema częściami budynków. Przy okazji – blok oznaczony numerem 31 to jeden z najwyżej położonych obiektów na osiedlu (znajduje się na wysokości ok. 300 m n.p.m.). Bloki „znaczone” są różnymi kolorami: niebieskim, czerwonym, zielonym, różowym…

Spacer po osiedlu Tysiąclecia zawsze jest dla mnie bardzo przyjemny. Mam nadzieję, że tak też będzie w przyszłości. Że „mój” Tauzen będzie miał się dobrze i nadal będzie w nim miejsce na taki „oddech”. Oby tej zielonej, wolnej przestrzeni nie ubywało, bo zrobi się tu ciasno…

Osiedle Tysiąclecia w Katowicach

Może Cię zainteresować:

Osiedle Tysiąclecia. Symbol niezależności w czasach PRL. „Zaprojektowane i zbudowane na przekór czasom”

Autor: Grzegorz Lisiecki

05/03/2022

Osiedle Tysiąclecia nocą

Może Cię zainteresować:

Osiedle Tysiąclecia niczym wino, im starsze tym lepsze. Maciej Franta: „Dobra architektura nie przestaje być dobra”

Autor: Grzegorz Lisiecki

01/04/2022

Subskrybuj ślązag.pl

google news icon

czytaj więcej:

Katowice, fragment Rynku

Kolejne ponure miasto bez przyszłości: Katowice w 1990 roku

Katowice Jurand Jarecki

Katowice w rozkwicie. Zanim nastała kolejna rewolucja

Muzeum Walki i Zwycięstwa

50 lat temu Katowice marzyły o muzeum, jakiego nie miał nikt

Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o Spodku...

Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o budowie Spodka

Promenada nad Rawą tak wyglądała

Projektanci Katowic wiedzieli, że mieszczuchy pragną zieleni

Koloseum na Spodku

Tym panom już dziękujemy, za domalowanie wąsów Mona Lisie

Henryk mercik tympanon

Poprawianie archikatedry? Postawmy też gród Kajka i Kokosza