Książkowa opowieść o kobiecie, która ocaliła tysiące śląskich dzieci, trafia na księgarskie półki w cieniu jednego z najgłośniejszych sporów prawnych w polskim świecie mediów. Powieść oparta o prawdziwą biografię prof. Bożeny Hager-Małeckiej debiutuje w momencie, gdy sprawa zatrucia ołowiem w Katowicach-Szopienicach ponownie trafiła na wokandę – tym razem za sprawą pozwu przeciwko platformie Netflix.
Książkowa opowieść o śląskiej legendzie pediatrii
Powieść pochodzącej z Tarnowskich Gór a mieszkającej w Krakowie Magdaleny Kędzierskiej-Zaporowskiej (autorki również książki o Krzysztofie Respondku) „Ołowiana profesor” (Wydawnictwo Emocje Plus Minus, książkę można już zamawiać w przedsprzedaży) to coś więcej niż tylko zapis medycznego śledztwa z 1974 roku.
To wielopokoleniowa saga śląskiej inteligencji, której fabuła rozpoczyna się w czasach powstań śląskich, prowadzi przez okrucieństwo II wojny światowej, aż po brutalną rzeczywistość PRL-u.
- Nie jest to tylko kolejna książka o ołowicy. Zaczyna się w Zabrzu zaraz po plebiscycie w roku 1921, a kończy obradami Okrągłego stołu. To kawałek nieznanej szeroko historii Górnego Śląska, która pojawia się tle fabularyzowanej opowieści o wyjątkowej rodzinie i nietuzinkowej kobiecie - mówi Magdalena Kędzierska-Zaporowska
Autorka ukazuje, jak głębokie poczucie odpowiedzialności społecznej w rodzinie Hagerów kształtowało postawę prof. Bożeny Hager-Małeckiej (1921–2016) – wybitnej lekarki, kierowniczki Katedry i Kliniki Pediatrii Śląskiej Akademii Medycznej w Zabrzu.
Dziadek profesorki, Maksymilian Hager, był szefem sztabu wyborczego Wojciecha Korfantego, a ojciec Bronisław – komisarzem plebiscytowym. To dziedzictwo sprawiło, że gdy w latach 70. lekarka odkryła wstrząsającą prawdę o masowym zatruciu dzieci w Szopienicach, nie wahała się zaryzykować własnej kariery i bezpieczeństwa.
Fakty z Szopienic: Diagnoza, partnerstwo i konfrontacja z władzą
Wbrew narracji prezentowanej w niektórych przekazach medialnych, zachowane dokumenty i relacje jednoznacznie wskazują, że to właśnie prof. Bożena Hager-Małecka – po powrocie z sympozjum naukowego w Szwajcarii – jako pierwsza zdiagnozowała ołowicę u tzw. pacjenta zero. Analizując kartoteki w przychodni w Dąbrówce Małej, dostrzegła nietypową powtarzalność schorzeń i natychmiast zleciła dr Jolancie Wadowskiej-Król przeprowadzenie masowych badań przesiewowych.
Relacja obu lekarek opierała się na ścisłym partnerstwie i współdziałaniu. Podczas gdy dr Wadowska-Król wraz z pielęgniarką Wiesławą Wilczek prowadziły tytaniczną pracę w terenie, badając dzieci w familokach, prof. Hager-Małecka osłaniała młodszą lekarkę przed naciskami aparatu partyjnego i Służby Bezpieczeństwa.
Co więcej, wykorzystując swoją wysoką pozycję naukową i polityczną, profesorka osobiście wtargnęła na naradę najwyższych władz – z udziałem Edwarda Gierka, gen. Jerzego Ziętka i Zdzisława Grudnia – grożąc wywołaniem międzynarodowego skandalu, jeśli władze natychmiast nie zajmą się problemem.
Dzięki tej zdecydowanej postawie wywalczyła wywiezienie wszystkich chorujących dzieci do sanatoriów oraz decyzję o przydzieleniu ich rodzinom nowych mieszkań poza skażonym terenem.
Serialowa fikcja i wykreowany „czarny charakter”
Wokół tej historii narosły poważne kontrowersje po premierze serialu Netfliksa „Ołowiane dzieci” w reżyserii Macieja Pieprzycy. W produkcji skupionej na postaci dr Wadowskiej-Król (granej przez Joannę Kulig), postać ordynator kliniki w Zabrzu przedstawiono pod zmienionym nazwiskiem jako prof. Krystyna Berger (w tej roli Agata Kulesza).
Prof. Hager-Małecka była jedyną główną postacią historyczną, której twórcy zmienili nazwisko. Na ekranie prof. Berger ukazano jako osobę chłodną, zachowawczą, niechętną do pomocy, a w finale – blokującą obronę doktoratu podwładnej w zamian za obietnicę budowy nowego skrzydła kliniki.
Choć Netflix w pismach przedprocesowych argumentował, że postać Berger stanowi fikcyjny „archetyp” środowiska medycznego PRL, przypisano jej unikalne cechy biograficzne prof. Hager-Małeckiej, co zdaniem rodziny uniemożliwiło widzom odróżnienie fikcji od prawdy.
Pozew przeciwko Netfliksowi. Wnuk walczy o dobrą pamięć po babci
Odpowiedzią na ekranowe przeinaczenia stał się pozew o ochronę dóbr osobistych, złożony 23 września w Sądzie Okręgowym w Gliwicach przez wnuka profesorki, Stanisława Torbusa, przeciwko spółce Netflix Services Poland.
Zwołując konferencję prasową przy rondzie imienia swojej babci w Zabrzu, Torbus podkreślił, że pozew nie zmierza do zakazu emisji serialu czy uzyskania majątkowego zysku.
Wnuk lekarki zarzuca twórcom komercyjną manipulację i wykreowanie sztucznego „czarnego charakteru” wyłącznie w celu podbicia oglądalności i dynamizacji fabuły. Zwraca uwagę na niebezpieczne zjawisko mediatyzacji pamięci – sytuacji, w której promowana jako „prawdziwa historia” produkcja popkulturowa zastępuje w świadomości społecznej fakty.
- Każdy z nas chciałby zostać zapamiętany tak jak żył, żeby jego czyny, te bohaterskie, również zostały zapamiętane, a nie wypaczone przez fikcyjne postacie wykreowane na potrzeby zwiększenia sprzedaży danego serialu - mówi Stanisław Torbus
W pozwie rodzina domaga się:
- Zamieszczenia planszy informacyjnej przed każdym odcinkiem serialu z zastrzeżeniem, że prof. Berger jest postacią fikcyjną, a w rzeczywistości to prof. Hager-Małecka pierwsza rozpoznała chorobę i zainicjowała badania.
- Opublikowania oficjalnego oświadczenia prostującego nieprawdziwe informacje na karcie serialu oraz profilach Netfliksa w mediach społecznościowych.
- Zasądzenia 100 000 zł zadośćuczynienia na cel społeczny – środki te mają trafić do Fundacji „Dwie Głowy”, zajmującej się profilaktyką zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży, co stanowi żywe przedłużenie misji życiowej profesorki.
Prawda ciekawsza niż scenariusz
Zarówno premiera książki Magdaleny Kędzierskiej-Zaporowskiej „Ołowiana profesor”, jak i proces sądowy przeciwko Netfliksowi pokazują, jak wielką wagę ma ochrona prawdy historycznej. Prof. Bożena Hager-Małecka – założycielka śląskiej szkoły pediatrycznej – pozostawiła po sobie dorobek, który nie potrzebuje hollywoodzkich ubarwień.
Jak podsumowuje jej wnuk, autentyczny etos i poświęcenie realnych bohaterów powinny stanowić moralny kompas dla kolejnych pokoleń. Stanisław Torbus poleca książkę "Ołowiana profesor". - Dzięki tej książce mogą Państwo poznać jej prawdziwą historię - mówi.


