Gościły w nim Maria Konopnicka i Eliza Orzeszkowa. Swoją nazwę wziął z języka francuskiego: „ressources”, czyli „środki”, chociaż dziś przetłumaczylibyśmy jako „zasoby”. Resursa Obywatelska w Dąbrowie Górniczej niegdyś należała do najważniejszych punktów na mapie miasta, przynajmniej tych towarzyskich. Co skrywa ponad 130-letnia historia dąbrowskiej resursy i jakie wydarzenia odbywały się w jej murach?
Kto bywał w resursie?
Na wstępie warto zadać dwa pytania: czym w zasadzie jest resursa i dlaczego ta w Dąbrowie Górniczej nosiła miano obywatelskiej? Jeśli na pierwsze pytanie odpowiedzieć można w sposób prosty - resursa to nazwa, którą dawniej określano klub towarzyski, o tyle druga kwestia pozostaje bardziej problematyczna. Resursie częściej nadawano przydomek „kupiecka” niż „obywatelska”. Resursa kupiecka, taka jak w Warszawie czy w Poznaniu, była stowarzyszeniem handlarzy, jednak gościły w niej również ówczesne elity, bogate mieszczaństwo czy inteligencja. Resursa była miejscem społecznym. Czym więc różniły się kluby kupieckie od obywatelskich? Trudno powiedzieć. Tym bardziej patrząc na przekrój wydarzeń organizowanych w dąbrowskiej sali, jednoznaczna odpowiedź na pytanie „kto bywał w resursie?” może być kłopotliwa.
Przed imprezą warto zapoznać się z historią. Budynek Resursy Obywatelskiej został wybudowany w 1895 roku, na 21 lat przed przyznaniem Dąbrowie Górniczej praw miejskich. Budowa miejsca dla ważnych osobowości we wsi liczącej mniej niż 12 500 mieszkańców miała swoje usprawiedliwienie w funkcjonującej nieopodal Hucie Bankowej, będącej największym zakładem metalurgicznym w granicach Imperium Rosyjskiego. To właśnie Huta Bankowa zaopatrywała resursę w prąd elektryczny, tak istotny dla wielu wydarzeń. Do takich z pewnością należy pierwszy pokaz kinematograficzny w Zagłębiu Dąbrowskim, który odbył się w 1900 roku.
Przez cały okres dwudziestolecia międzywojennego resursa pozostawała ważnym miejscem życia społecznego, kulturalnego i politycznego. Sytuację zmieniła II wojna światowa i przejęcie obiektu przez okupacyjne władze. Niemiecka administracja zaadoptowała resursę na Deutsches Haus. Hitlerowscy nie tylko nie zniszczyli budynku, ale nawet go otynkowali. Po zakończonych działaniach wojennych resursa pozostała jednym z niewielu obiektów gotowych do pełnienia funkcji administracyjnych, bez potrzeby większych remontów. W kolejnych latach w resursie swoją siedzibę miała Polska Partia Robotnicza, Związek Walki Młodych i Polska Zjednoczona Partia Robotnicza. W 1989 roku budynek resursy zajmował Dom Technika. Po transformacji ustrojowej obiekt pełnił najróżniejsze funkcje: biura rachunkowe, sklepy obuwnicze, szkoły tańca, salony fryzjerskie i kosmetyczne. Resursa Obywatelska widnieje w gminnej ewidencji zabytków Dąbrowy Górniczej.
Bez wątpienia - działo się
Resursa Obywatelska w Dąbrowie Górniczej pełniła przede wszystkim funkcję społeczną. Była miejscem spotkań, zabaw i wykładów. Do dnia dzisiejszego zachowała się część z ogłoszeń czy zaproszeń na wydarzenia, mające odbyć się w budynku resursy. W zbiorach polskiej biblioteki cyfrowej znajduje się inwitacja na zabawę taneczną o nazwie „Tradycyjny Śledź”. Impreza odbyła się 21 lutego 1939 roku o godzinie 19:30. Wstęp, mimo drukowanych zaproszeń - płatny: 2 złote dla członków Resursy, tyle samo dla pań i 3 złote dla zaproszonych gości. Zarząd Resursy jednak zapewnia, że pieniądze nie pójdą na marne: „Czysty dochód przeznacza się na radioodbiornik i gry towarzyskie.”. Mimo braku radia i gier, atrakcji nie brakowało. Na zabawie pojawiła się orkiestra, był także bufet. Czas urozmaicano również nietańczącym: brydżem (pisanym na międzywojennym ogłoszeniu z angielska „bridge”), szachami i prasą.
Niestety, nie samą zabawą żył człowiek, szczególnie w 1939 roku. 30 maja o 18:30 w Resursie odbył się wykład „żołnierz polski a żołnierz niemiecki” Władysława Polesińskiego. Wydarzenie zostało zorganizowane przez Federację Polskich Związków Obrońców Ojczyzny i zostało skierowane zarówno do żołnierzy, jak i polskich obywateli, wszystko „celem poznania wartości żołnierza naszego, a niemieckiego”. Sam prelegent, kapitan Władysław Polesiński, był dyplomowanym pilotem Wojska Polskiego, silnie zaangażowanym w działalność społeczną i propagandową. Ambasada Niemiec usilnie starała się wycofać ze sprzedaży napisaną przez Polesińskiego broszurę, noszącą taki sam tytuł jak odbywający się w Resursie wykład. W ostatnich latach przed wojną prelekcje Polesińskiego zgromadziły tysięczne tłumy w największych polskich miastach. W Katowicach zebrało się 7 tysięcy osób, w Gdyni - 2 tysiące, w Poznaniu 3 tysiące. Podobne wykłady miały miejsce w Warszawie, Wilnie, Toruniu i Bydgoszczy.
O tym, jak ważnym punktem na towarzyskiej mapie Dąbrowy Górniczej była Resursa Obywatelska świadczy… nazwa ulicy. Dziś obiekt stoi przy 3 Maja, jednak przed rokiem 1916 ulica nosiła nazwę Klubowej, właśnie od znajdującej się przy niej resursy.


