Według danych na szczyt sezonu „Lato 2025” liczba pracowników w poszczególnych sektorach Katowice Airport wynosi:
- Bazy linii lotniczych: 1200 osób
- Handling i dostawy cateringu: 780 osób
- Obsługa techniczna samolotów: 700 osób
- Zarządzający lotniskiem i kontrola bezpieczeństwa: 650 osób
- Cargo: 540 osób
- Służby i instytucje państwowe: 450 osób
- Handel i usługi na terminalach pasażerskich: 390 osób
- Dostawcy paliwa: 70 osób
Łącznie w prawie 60 firmach i instytucjach państwowych na terenie portu zatrudnionych jest około 4,8 tys. pracowników, a wkrótce ta liczba powiększy się o około 200, bo właśnie otwarto tu nowy hangar, w którym będą serwisowane samoloty linii Wizz Air.
Największą liczbę pracowników na lotnisku zatrudniają bazy linii lotniczych, m.in. Wizz Air (około 300), Ryanair (około 600), czy też polski Enter Air.
Dbają o boarding, transport pasażerów i obsługę płytową samolotów
Jak podkreśla Piotr Adamczyk, rzecznik prasowy Katowice Airport, istotne dla funkcjonowania lotniska są firmy handlingowe (np. LS Airport Services i Welcome Airport Sevices). Odpowiadają za obsługę pasażerską, w tym m.in. odprawę biletowo-bagażową, boarding oraz za obsługę płytową samolotów, np. za podstawienie schodów, transport pasażerów autobusami płytowymi pomiędzy samolotami a terminalami, wyważanie statków powietrznych, czy też ich odladzanie.
- Bez firm handlingowych lotnisko nie funkcjonuje. To z przedstawicielami tych firm pasażer ma najczęściej do czynienia, spotyka ich na stanowisku odprawy biletowo-bagażowej, w trakcie boardingu, czy bezpośrednio pod samolotem – mówi rzecznik lotniska.
- Zazwyczaj linie lotnicze wynajmują firmy handlingowe do obsługi swoich pasażerów i maszyn. Przykładowo w Pyrzowicach dla linii Wizz Air pracuje LS Airport Services, a dla samolotów z grupy Lufthansa Welcome Airport Services. Wyjątkiem jest tutaj Ryanair, który wszystkie procesy zarówno związane z obsługą naziemną samolotów, jak i obsługą techniczna realizuje w ramach własnej grupy, nie zleca tych usług na zewnątrz – dodaje Adamczyk.
Naprawy, przeglądy techniczne samolotów: operatorzy MRO
Czym innym zajmuje się obsługa techniczna samolotów – odpowiada za bieżące utrzymanie samolotów we właściwym stanie, naprawy czy też duże hangarowe przeglądy techniczne tzw. C i D checki. W Pyrzowicach największym operatorem MRO (od Maintenance, Repaire, Overhaul) jest firma LST. Sektor ten cechuje się dużą intensywnością prac w sezonie zimowym oraz zatrudnianiem wielu zewnętrznych kontraktorów (specjalistów na kontraktach terminowych).
W Katowice Airport kilka dni temu został otwarty nowy, czwarty hangar (H4), który już wynajęła w całości linia Wizz Air. Lotnisko prognozuje, że dzięki tej inwestycji zatrudnienie w sektorze obsługi technicznej samolotów zwiększy się o kolejnych 200 miejsc pracy.
Cargo też się rozbudowywuje w Pyrzowicach
Ważnym i dynamicznie rozwijającym się obszarem działalności Katowice Airport jest cargo, czyli transport towarów. Lotnisko w Pyrzowicach jest liderem cargo wśród lotnisk regionalnych. W samym terminalu towarowym pracuje obecnie ponad 500 osób, a planowana budowa drugiego terminalu ma wygenerować kilkaset nowych miejsc pracy w logistyce.
Najwięcej pracowników spółki zarządzającej lotniskiem odpowiada za ochronę i bezpieczeństwo
Spółka zarządzająca lotniskiem (GTL SA) zatrudnia około 600 pracowników, z których większość, bo 85 proc. odpowiada za ochronę i bezpieczeństwo. Lotnisko w Pyrzowicach działa przez całą dobę, więc pracownicy muszą być na miejscu przez cały dzień i noc. W skład tej grupy wchodzą m.in. strażacy (pracujący w systemie 24-godzinnym), Straż Ochrony Lotniska, czy tez Służba Medyczna.
Oprócz strażaków wśród pracowników odpowiedzialnych za bezpieczeństwo i ochronę są np. ci, którzy dbają o utrzymanie ruchu naziemnego (droga startowa, drogi kołowania, płyty postojowe) w sezonie zimowym, a w sezonie letnim utrzymują nawierzchnie trawiaste, czy też regularnie „odkurzają” pole ruchu naziemnego.
Ważny jest też dział energetyczny, na lotnisku działa ponad 3000 świateł nawigacyjnych. Oprócz tego pracują ludzie na bieżąco zarządzający infrastrukturą, czyli między innymi hangarami oraz ci którzy odpowiadają za jej rozwój i utrzymanie.
Nie można zapominać też o Dziale Służby Dyżurnej, który odpowiada m.in. za zarządzanie stanowiskami postojowymi i ustawienie na nich statków powietrznych.
- Samo pole ruchu naziemnego, czyli stanowiska postojowe, drogi kołowania oraz droga startowa Katowice Airport, to jest prawie 90 hektarów powierzchni, które trzeba w zimie odśnieżyć, w okresie letnim - regularnie czyścić – dopowiada Piotr Adamczyk.
Kwestia bezpieczeństwa na lotnisku dotyczy też zarządzania przyrodą ożywioną i nieożywioną.
– Mamy komitet, który zajmuje się zarządzaniem tym obszarem, są w nim m.in. specjaliści od ochrony środowiska. Chodzi o zapobieganie zderzeniom samolotów z ptakami, i by zwierzyna z zewnątrz nie przebywała na terenie portu. To kwestia troski o ogrodzenie lotniska, o jego odpowiednie zabezpieczenie. Jedno z kluczowych pozycji w zakresie zarządzania przyrodą ożywioną jest sokolnik – dodaje Adamczyk.
Sektor dostawy paliw ma stanowić czwarty filar działalności Katowice Airport
Choć wśród tych liczb 70 pracowników w sektorze dostawy paliw może wyglądać skromnie, to i tak Pyrzowice są liderem pod względem sprzedaży paliwa lotniczego wśród portów regionalnych. W porcie operuje obecnie trzech dostawców paliwa, a lotnisko buduje węzeł do przeładunku towarów i paliw z bocznicą kolejową, co ma stanowić czwarty filar działalności portu. Projekt budowy węzła jest współfinansowany ze źródeł Unii Europejskiej, z programu Military Mobility.
- Sytuacja na rynku, związana też z wojną na Bliskim Wschodzie pokazuje, że dobrze mieć swoje magazyny z paliwem i zapas z pewną górką na wypadek różnych problemów. Tu muszę jednak zaznaczyć, że my jako GTL będziemy operatorem infrastruktury, ale paliwo w zbiornikach już nie będzie należeć do nas, tylko do firm, które za składowanie paliwa w zbiornikach będą nam płaciły określoną stawkę – wyjaśnia Piotr Adamczyk. - W Pyrzowicach działa obecnie trzech operatorów paliwowych ale ich liczba zmienia się, czasami się ktoś pojawia, czasami ktoś odchodzi. To jest dokładnie jak z liniami lotniczymi, czy też trasami, które one oferują - my jako zarządca dajemy i kreujemy przestrzeń do prowadzenia biznesu lotniczego, ale jednocześnie na udostępnianiu tej przestrzeni zarabiamy.


