Pomnik w Dąbrowie Górniczej upamiętniał "bohaterów czerwonych sztandarów" czy Hendriksa albo Cobaina?

„Bohaterom Czerwonych Sztandarów” to monumentalna rzeźba w stylu socrealistycznym, odsłonięta na dąbrowskim Placu Wolności w listopadzie 1970 roku. Przez ponad 55 lat pomnik nie tylko wpisał się w krajobraz miasta, ale również stanowił główny punkt odniesienia w dyskusji o dekomunizacji. Niemal wyburzony (i to dwukrotnie!), wciąż dzieli mieszkańców.

Pomnik pierwotnie nosił nazwę „Postacie z Międzynarodówką na ustach, pod czerwonym sztandarem” i miał dużo szczęścia. Mimo bezpośredniego nawiązania do wartości socjalistycznych, zarówno w tytule jak i w formie, rzeźba w swojej wymowie nie wychwalała ani nie była poświęcona pamięci Armii Czerwonej. W przeciwieństwie do nieistniejącego już pomnika przyjaźni w dąbrowskim Łosieniu, monument w centrum Dąbrowy Górniczej nie przedstawia radzieckich żołnierzy a walczących o wolność robotników, niezależnie jak dany ustrój wolność definiował.

Pomnik prawie wyburzony, i to dwa razy!

Nie oznacza to jednak, że pomnika nie próbowano zburzyć. Pierwszy raz w 1990 roku, wraz z pierwszą falą powszechnej dekomunizacji, w skutek której ucierpiał sosnowiecki pomnik Czynu Rewolucyjnego. Nawiercono nawet dziury na materiały wybuchowe, ponieważ pożegnanie z komunizmem miało przebiegać z rozmachem. Na wieść o planowanym usunięciu rzeźby zareagowali uczniowie dąbrowskich liceów, którzy ozdobili pomnik w malowane pacyfki i kwiaty, po czym zadedykowali go Jimmiemu Hendriksowi i Kurtowi Cobainowi. Udało się - pomnika nie wyburzono.

Na pamiątkę tamtych wydarzeń w 2012 roku odsłonięto nową rzeźbę, znaną mieszkańcom jako ławeczka Jimmiego Hendriksa. Jednak już w 2006 roku obiekt wyczyszczono i umieszczono pod stopami postaci tabliczkę pamiątkową, tym samym dając do zrozumienia, że pomnik „Bohaterom Czerwonych Sztandarów” na dobre wpisał się w krajobraz miasta.

Nie była to ostatnia próba usunięcia pomnika z przestrzeni publicznej. W 2018 roku Jarosław Wieczorek, pełniący funkcję wojewody śląskiego, zwrócił się do Instytutu Pamięci Narodowej o opinię, czy dąbrowska rzeźba „Bohaterom Czerwonych Sztandarów” podlega pod znowelizowaną ustawę dekomunizacyjną. Na mocy tej ustawy w czerwcu 2018 roku został zdemontowany pomnik „Wdzięczności” w dąbrowskim Łosieniu, lepiej znany mieszkańcom jako „Bolek i Lolek”. Odpowiedź IPN-u była jednoznaczna: wyburzyć. Z decyzją nie zgodził się Naczelny Sąd Administracyjny, oddalając wniosek Instytutu Pamięci Narodowej. Z werdyktem nie zgodzili się również mieszkańcy miasta, organizując drugi - po 38 latach - protest w obronie pomnika.

Komunistyczny, radziecki czy socjalistyczny?

Niezależnie od poglądów, warto znać historię. Na terenie Zagłębia Dąbrowskiego w okresie międzywojennym prężnie działała Socjalistyczna Partia Polski, aktywnie walcząca o niepodległość w czasach zaborów. Oficjalnym hymnem Polskiej Partii Socjalistycznej jest właśnie pieśń „Czerwony Sztandar”, co zostało uzgodnione na XXIV Kongresie partii, mającym miejsce w 1937 roku w Radomiu. O niepodległościowym i robotniczym charakterze pomnika pisał Marcin Bazylak, prezydent Dąbrowy Górniczej, odnosząc się do sporu z Instytutem Pamięci Narodowej:

"Instytut walczy dalej, a my też nie zamierzamy składać broni i będziemy bronić pomnika w Naczelnym Sądzie Administracyjnym. A jeśli okaże się, że jest taka potrzeba to zwrócę się do Rady Miejskiej o nadanie imienia Bohaterów Czerwonych Sztandarów w uzasadnieniu podając nie wzbudzające wątpliwości uzasadnienie podkreślające walkę o niepodległość Polski i prawa robotników.

Aby w pełni zrozumieć złożoną historię miasta i regionu, należy znać różnicę między Polską Partią Socjalistyczną a Polską Zjednoczoną Partią Robotniczą. PPS to socjalistyczna partia założona w 1892 roku, PZPR była ugrupowaniem działającym w ramach totalitarnych rządów w Polsce, mająca swoich dygnitarzy, urzędników, dyrektor, sędziów i właśnie - artystów.

Autorem pomniku jest Augustyn Dyrda, jeden z najbardziej aktywnych artystów Górnego Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego w drugiej połowie XX. wieku. Edukację w kierunki sztuki rozpoczął już po II wojnie światowej, w bielskiej szkole malarstwa, rzeźby i grafiki. Następnie kontynuował naukę na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, gdzie w 1954 roku uzyskał dyplom z wyróżnieniem.

Poza dąbrowskim pomnikiem „Postacie z Międzynarodówką na ustach, pod czerwonym sztandarem” Augustyn Dyrda zrealizował m.in.

  • płaskorzeźby na budynku domu kultury w Osiedlu A w Tychach,
  • rzeźby plenerowe „Zakochani I”, „Zakochani II” i „W objęciu” ulokowane w Parku Śląskim,
  • rekonstrukcję pomnika Friedricha Wilhelma von Redena w Chorzowie.
Vitropol Sosnowiec fotopolska

Może Cię zainteresować:

Dawna siedziba „Vitropolu” w Sosnowcu to jeden z najciekawszych budynków w regionie. Dlaczego tak mało o nim wiadomo?

Autor: Maciej Baranowski

23/11/2025

Sosnowiec. Plac Powstańców Styczniowych. Główny dworzec kolejowy.

Może Cię zainteresować:

Magdalena Boczkowska: "Ci zza Brynicy", czyli z innej bajki. A może rzeczywiście my, Zagłębiacy, jesteśmy z innej bajki?

Autor: Magdalena Boczkowska

17/10/2025

Huta Szkla

Może Cię zainteresować:

Kim był Jan Drost i co zostało po Hucie Szkła Gospodarczego w Dąbrowie Górniczej?

Autor: Maciej Baranowski

25/12/2025

Subskrybuj ślązag.pl

google news icon
Reklama