Pomnik pierwotnie nosił nazwę „Postacie z Międzynarodówką na ustach, pod czerwonym sztandarem” i miał dużo szczęścia. Mimo bezpośredniego nawiązania do wartości socjalistycznych, zarówno w tytule jak i w formie, rzeźba w swojej wymowie nie wychwalała ani nie była poświęcona pamięci Armii Czerwonej. W przeciwieństwie do nieistniejącego już pomnika przyjaźni w dąbrowskim Łosieniu, monument w centrum Dąbrowy Górniczej nie przedstawia radzieckich żołnierzy a walczących o wolność robotników, niezależnie jak dany ustrój wolność definiował.
Pomnik prawie wyburzony, i to dwa razy!
Nie oznacza to jednak, że pomnika nie próbowano zburzyć. Pierwszy raz w 1990 roku, wraz z pierwszą falą powszechnej dekomunizacji, w skutek której ucierpiał sosnowiecki pomnik Czynu Rewolucyjnego. Nawiercono nawet dziury na materiały wybuchowe, ponieważ pożegnanie z komunizmem miało przebiegać z rozmachem. Na wieść o planowanym usunięciu rzeźby zareagowali uczniowie dąbrowskich liceów, którzy ozdobili pomnik w malowane pacyfki i kwiaty, po czym zadedykowali go Jimmiemu Hendriksowi i Kurtowi Cobainowi. Udało się - pomnika nie wyburzono.
Na pamiątkę tamtych wydarzeń w 2012 roku odsłonięto
nową rzeźbę, znaną mieszkańcom jako ławeczka Jimmiego Hendriksa.
Jednak już w 2006 roku obiekt wyczyszczono i umieszczono pod stopami
postaci tabliczkę pamiątkową, tym samym dając do zrozumienia, że
pomnik „Bohaterom Czerwonych Sztandarów” na dobre wpisał się w
krajobraz miasta.
Nie
była to ostatnia próba usunięcia pomnika z przestrzeni publicznej.
W 2018 roku Jarosław Wieczorek, pełniący funkcję wojewody
śląskiego, zwrócił się do Instytutu Pamięci Narodowej o opinię,
czy dąbrowska rzeźba „Bohaterom Czerwonych Sztandarów” podlega
pod znowelizowaną ustawę dekomunizacyjną. Na mocy tej ustawy w
czerwcu 2018 roku został zdemontowany pomnik „Wdzięczności” w
dąbrowskim Łosieniu, lepiej znany mieszkańcom jako „Bolek i
Lolek”. Odpowiedź IPN-u była jednoznaczna: wyburzyć. Z decyzją
nie zgodził się Naczelny Sąd Administracyjny, oddalając wniosek
Instytutu Pamięci Narodowej. Z werdyktem nie zgodzili się również
mieszkańcy miasta, organizując drugi - po 38 latach - protest w
obronie pomnika.
Komunistyczny,
radziecki czy socjalistyczny?
Niezależnie
od poglądów, warto znać historię. Na terenie Zagłębia
Dąbrowskiego w okresie międzywojennym prężnie działała
Socjalistyczna Partia Polski, aktywnie walcząca o niepodległość w
czasach zaborów. Oficjalnym hymnem Polskiej Partii Socjalistycznej
jest właśnie pieśń „Czerwony Sztandar”, co zostało
uzgodnione na XXIV Kongresie partii, mającym miejsce w 1937 roku w
Radomiu. O niepodległościowym i robotniczym charakterze pomnika
pisał Marcin Bazylak, prezydent Dąbrowy Górniczej, odnosząc się
do sporu z Instytutem Pamięci Narodowej:
"Instytut walczy dalej, a my też nie zamierzamy składać broni i będziemy bronić pomnika w Naczelnym Sądzie Administracyjnym. A jeśli okaże się, że jest taka potrzeba to zwrócę się do Rady Miejskiej o nadanie imienia Bohaterów Czerwonych Sztandarów w uzasadnieniu podając nie wzbudzające wątpliwości uzasadnienie podkreślające walkę o niepodległość Polski i prawa robotników.”
Aby
w pełni zrozumieć złożoną historię miasta i regionu,
należy znać różnicę między Polską Partią Socjalistyczną a
Polską Zjednoczoną Partią Robotniczą. PPS to socjalistyczna
partia założona w 1892 roku, PZPR była ugrupowaniem działającym
w ramach totalitarnych rządów w Polsce, mająca swoich dygnitarzy,
urzędników, dyrektor, sędziów i właśnie - artystów.
Autorem pomniku jest Augustyn Dyrda, jeden z najbardziej aktywnych artystów Górnego Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego w drugiej połowie XX. wieku. Edukację w kierunki sztuki rozpoczął już po II wojnie światowej, w bielskiej szkole malarstwa, rzeźby i grafiki. Następnie kontynuował naukę na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, gdzie w 1954 roku uzyskał dyplom z wyróżnieniem.
Poza dąbrowskim pomnikiem „Postacie z Międzynarodówką na ustach, pod czerwonym sztandarem” Augustyn Dyrda zrealizował m.in.
- płaskorzeźby na budynku domu kultury w Osiedlu A w Tychach,
- rzeźby plenerowe „Zakochani I”, „Zakochani II” i „W objęciu” ulokowane w Parku Śląskim,
- rekonstrukcję pomnika Friedricha Wilhelma von Redena w Chorzowie.
Może Cię zainteresować:

