Rada Ministrów przyjęła 8 kwietnia projekt ustawy o związku metropolitalnym w województwie pomorskim, jednak ustawa, oprócz utworzenia drugiej metropolii w Trójmieście, rozszerzy również kompetencje Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Jeśli zostanie przyjęta w tej formie - przez Sejm i Senat (tu nie powinno być większych problemów) i podpisana przez prezydenta (tu może być weto).
Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii wyrośnie na północy silna konkurencja
Choć można się cieszyć z nowych kompetencji związków metropolitalnych, to samorządowcy jednocześnie wskazują, że GZM-owi wyrośnie konkurencja, i to z gatunku tych wagi ciężkiej.
- Mogę się domyślać, że będą porównania między Górnośląsko-Zagłębiowską Metropolią a Trójmiastem i boję się, że słabo będziemy wyglądać - mówi Marcin Krupa, prezydent Katowic. - Metropolia pomorska ma trochę prościej. Gdańsk, Gdynia, Sopot, to po pierwsze - mniej jednostek. Poza tym dzisiaj Gdańsk jest magnesem, który przyciąga młodych ludzi, a więc oni startują zupełnie z innego poziomu niż my i będzie znacznie prościej im się rozwijać - dodaje prezydent Katowic.
Marcin Krupa zwraca uwagę też na przenoszenie ciężaru, choćby nawet związanego z energetyką, na północ Polski. - Tam się będą tworzyły nowe zakłady pracy, nowe firmy, tam będzie magnes przyciągania dużych potentatów światowych. Jeżeli nie będziemy myśleli w ten sposób, otwarcie o Górnym Śląsku i Zagłębiu jako spuściźnie poprzemysłowej potencjału, który tu drzemie, i głośno i wyraźnie pokazywali naszą siłę, to niestety obawiam się, że blado będziemy wyglądać w porównaniu z północą Polski - wyjaśnia.
Prezydent Katowic nie chce wskazywać bezpośrednio na swojego kandydata w boju o fotel przewodniczącego zarządu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, choć obecnie wiceprzewodniczącym GZM jest były wiceprezydent Katowic Maciej Biskupski. Kazimierz Karolczak zrezygnował po 8 latach z tej funkcji i we wtorek 21 kwietnia na sesji Metropolii ma się odbyć głosowanie nad wyborem nowego szefa Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.
- Jesteśmy w stanie wykorzystać dobrze nowe możliwości związków metropolitalnych, ale pod warunkiem, że będziemy wspólnie o to dbać. Nowy przewodniczący przede wszystkim musi być dynamiczny, wiedzieć, czego będzie oczekiwał. Powinien mieć określoną strategię. Ta strategia musi dążyć do tego, że na końcu drogi mamy być obszarem, który jest atrakcyjny przede wszystkim dla młodych ludzi - uważa Marcin Krupa.
Jak dodaje prezydent Katowic, jest wiele osób, które mają olbrzymi potencjał, by zarządzać Metropolią.
- Niestety niektórzy z nich nie chcą. Nie są związani z polityką. Rozumiem też obawę, że ktoś może myśleć, że pan Biskupski, związany z Katowicami, i z Krupą, to jest jego żołnierz, czy marionetka w rękach Krupy, nic bardziej mylnego. To jest człowiek, który jest poukładany, ma swój rozum i jeszcze, myślę, dużo w swoim życiu osiągnie - dodaje prezydent Katowic.
Większe możliwości dla metropolii w nowym projekcie ustawy
Projekt ustawy przewiduje rozszerzenie katalogu zadań Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, które obecnie zajmuje się przede wszystkim organizacją transportu publicznego czy promocją. Zgodnie z zaproponowanymi przepisami związek metropolitalny będzie obowiązkowo realizował zadania publiczne w zakresie:
- polityki rozwoju,
- kształtowania ładu przestrzennego,
- publicznego transportu zbiorowego na obszarze związku,
- mobilności miejskiej,
- adaptacji do zmian klimatu,
- promocji związku i jego obszaru.
Jednocześnie Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia będzie mogła realizować zadania z zakresu:
- promocji zatrudnienia, łagodzenia skutków bezrobocia i aktywizacji zawodowej,
- prowadzenia centrów usług społecznych,
- polityki innowacyjnej,
- wspierania i rozwoju edukacji, wspierania szkolnictwa wyższego, dofinansowywanie badań,
- rozwoju kultury i ochrony dziedzictwa kulturowego obszaru związku metropolitalnego,
- realizacji inwestycji celu publicznego w zakresie gospodarki komunalnej,
- prowadzenia centrów usług wspólnych,
- organizowania formy doradztwa oraz podnoszenia kompetencji pracowników samorządowych.


