Często nie zdajemy sobie nawet sprawy, jak wiele rzeczy w naszym otoczeniu zmienia się na lepsze dzięki zaangażowaniu aktywnych mieszkańców. Jednak taka aktywność często spotyka się z niezrozumieniem a nawet wrogością osób, które mają inne pomysły i nie potrafią dopuścić do siebie myśli, że nie wszyscy je muszą podzielać.
Nagonka na mieszkańców sterowana przez samorządowców?
Aleksandra Baczewska jest mieszkanką sosnowieckiego Zagórza, wieloletnią społeczniczką, dzielnicową aktywistką, przedsiębiorczynią i nauczycielką. Ze względu na swoje zaangażowanie stała się rozpoznawalną osobą, do której zwracają się często inni mieszkańcy ze sprawami dotyczącymi dzielnicy, które ich niepokoją. Naraziła się przez to także znanym osobom publicznym, które sobie nie potrafią poradzić z faktem, że sprawują swoje funkcje nie tylko dla swoich zwolenników, ale dla wszystkich mieszkańców.
Społeczniczka z Sosnowca od ponad roku jest celem bezpardonowej, sterowanej nagonki. Wcześniej była atakowana bezpardonowo przez forsujących zbycie tak zwanego pałacyku Mieroszewskich w Zagórzu, natomiast od kilkunastu miesięcy jest celem wręcz kampanii hejterskiej, polegającej na szczuciu niezorientowanych mieszkańców przez radnych przeciwko niewygodnej kobiecie. Skutecznej, gdyż według sporej części opinii publicznej Aleksandra Baczewska jest widziana jako pieniaczka, która chce się wypromować przez przeszkadzanie władzom w robieniu pożytecznych dla miasta rzeczy. Co gorsze, od początku padają bardzo mocne, napastliwe słowa i do tej pory inspiratorzy nie zdecydowali się na opamiętanie widząc, do czego to prowadzi.
Park Litewki parkiem niezgody
Ta nagonka rozpędziła się na dobre przy okazji sprawy budowy parku pośrodku tak zwanego nowego Zagórza, czyli między ulicami Białostocką i Teofila Lenartowicza. W skrócie: pomysł, by na nieużytkach w największej sosnowieckiej dzielnicy powstał park, był już dawno, ale nie udawało się go dotąd zrealizować. Mieszkańcy postanowili zgłosić projekt do tak zwanego budżetu obywatelskiego, czyli ubiegać się o środki, którymi dysponują mieszkańcy. Projektów jest zawsze więcej niż środków, dlatego przeprowadza się głosowanie. Pomysł na park zgłaszany był tak trzykrotnie, ale ostatni raz został wycofany, gdyż Sosnowiec postanowił zrealizować go z normalnego budżetu miasta.
W ubiegłym roku przedstawiono wizualizację i choć nie wszyscy byli zadowoleni, odbiór był raczej pozytywny, o czym także pisaliśmy. Gdy w maju tego roku przedstawiono nowe wizualizacje, okazało się, że pomysły się dość mocno zmieniły, o czym mieszkańcy nie wiedzieli. Postawiono ich przed faktem dokonanym, gdyż równocześnie rozpoczęły się prace w terenie. To wywołało sporo głosów sprzeciwu. Niektórzy poczuli się tak oszukani, że puszczały im nerwy i zaczęli protestować w sposób, który zapewne wielu niezorientowanym osobom się nie spodobał.
Mieszkańcy zaczęli zwracać się ponownie do Aleksandry Baczewskiej, uznając najpewniej jej kompetencje oraz styl działania za najbardziej im odpowiadający. Społeczniczka zaczęła reagować i nagonka odżyła – z podsycaniem najgorszych emocji: pomówieniami, insynuacjami i próbami przypisania działania na szkodę mieszkańców. A wszystko dlatego, że zabrała głos w imieniu grupy niezadowolonych ze zmian i pomijaniu ich zdania.
Z gościnią rozmawialiśmy, czy nie żałuje swojego wieloletniego zaangażowania i jak sobie radzi z hejtem, a ponadto:
- czy samorządowcy „przynoszą” gotowe pomysły, które mieszkańcy mogą tylko polubić, bo inaczej zostaną zidentyfikowani jako wrogowie?
- czy istotne zmiany planów przez gminy już po konsultacjach i głosowaniach zwalnia je od ponownych konsultacji społecznych?
- czy radni wypełniają zadania, dla których ludzie ich wybierają i czy reprezentują wszystkich mieszkańców czy tylko tych, których lubią?
- czy budżet obywatelski jest wykorzystywany do realizacji pomysłów mieszkańców czy do wykonywania typowych zadań gminy i czy radni powinni promować wybrane projekty?
- czy gminy nie muszą przestrzegać przepisów podczas prac budowlanych na swoim terenie?
- czy próby kopiowania powszechnie lubianych polityków są wiarygodne i czy faktycznie dają jakąś wartość?
- czy Łukasz Litewka jako patron przyszłego parku pomoże zażegnać spory?
O tym i jeszcze o kilku innych rzeczach posłuchacie w rozmowie z cyklu ŚLĄZAQ, która odbyła się 26 czerwca 2026 roku, toczyła się dynamicznie i dotyczyła spraw ważnych dla wszystkich, choć na przykładzie jednego miasta.
Jeśli Ci się spodobała – daj łapkę w górę i zasubskrybuj nasz kanał na YouTube. Zaś jeszcze więcej ciekawych materiałów znajdziesz na www.slazag.pl.



